Z jednej strony rosnące bezpieczeństwo, komfort życia, lepsza organizacja i wygoda. Z drugiej – postępująca utrata naszej prywatności. Big Brother i big data już teraz rządzą w wielu holenderskich miastach. Co to dla nas oznacza?

Amsterdam, Utrecht, Eindhoven, Enschede, Nijmegen, Rotterdam i wiele innych miast Holandii zaliczyć można do smart cities – „miast inteligentnych”. To w nich nowoczesne technologie mają poprawiać jakość życia mieszkańców. I tak się rzeczywiście dzieje. Zbierane dane dotyczą nie tylko zachowań mieszkańców, ale także np. wielkości opadów deszczu.

Polecamy artykuły z kategorii Trendy

Amsterdam – żywe laboratorium

W rankingu „The 2017 Smart Cities Index” stolica Holandii znalazła się na wysokim 8 miejscu. Nic dziwnego, w tym mieście wdrażane są kolejne inteligentne systemy zarządzania, które służą mieszkańcom. Testowane są w tzw. żywych laboratoriach.

W dzielnicy IJburg, gdzie mieszkają głównie młodzi ludzie, powszechnie korzystający z cyfrowych rozwiązań, tworzone są inteligentne centra pracy – z technologiami audiowizualnymi, komfortowo wyposażone, gdzie można pracować online, jak np. Sem Presserhof przy Kiekstraat czy Pedro de Medinalaan przy IJburglaan.

W ten sposób mieszkańcy dzielnicy nie muszą dojeżdżać do pracy w innych częściach Amsterdamu, co nierozerwalnie wiąże się z codziennym staniem w korkach.

Polecamy: Malutka Holandia żywi pół świata

„Ring-ring” to inny program dla młodych osób z IJburg, które przesiadły się z auta na rower.

Chętni ściągają na smartfona aplikację, która zlicza przejechane na rowerze kilometry. Te z kolei przeliczane są na pieniądze według wzoru: 1 km=0,10 euro. Można je wymienić na usługi uczestniczących w projekcie firm lub przekazać na cele publiczne, np. przedłużenie jednej ze ścieżek rowerowych.

Wielki Brat w Eindhoven

Stratumseind w Eindhoven to jedna z najpopularniejszych w mieście ulic nocnych rozrywek. Chcąc poprawić bezpieczeństwo imprezujących to młodych ludzi, władze miasta wprowadziły szereg rozwiązań charakterystycznych dla inteligentnych miast.

System wi-fi trackerów, kamer i mikrofonów śledzi zachowania osób bawiących się przy tej ulicy, wykrywa agresywne zachowania i natychmiast informuje o nich policję. Natężenie światła, w zależności od sytuacji, jest regulowane i ma wpływać łagodząco na zachowania ludzi. Temu samemu służy, rozpylany w ciepłe dni, zapach pomarańczy.

Rotterdam – deszcz pod kontrolą

Rotterdam, położony 6 m poniżej poziomu morza, wdrożył system zrównoważonego zarządzania wodą. Radar deszczu śledzi poziom opadów na konkretnym obszarze.

Dzięki temu służby miejskie mogą kontrolować magazynowanie i odpowiednie przekierowywanie nadmiaru wody zalegającej na placach zabaw, w podziemnych zbiornikach i w kanałach. To chroni mieszkańców przed powodziami.

Polecamy: Pływające krowy na farmie w Rotterdamie

Czujne oko na autostradach

Inteligentne holenderskie miasta łączy sieć autostrad, po których anonimowa jazda już nie jest możliwa. Umieszczone na trasach kamery do automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych odczytują nie tylko prędkość, ale także poinformują o zaległych podatkach drogowych i ubezpieczeniu.

Swoje kamery mają także prokuratura (OM), urzędy gminy, Belastingdienst oraz ministerstwo transportu (Rijkswaterstaat).

Czy można uratować prywatność?

Bezpieczeństwo, wygoda, porządek, komfort – to wszystko znajdujemy w holenderskich smart cities. Ceną za to jest utrata prywatności. Big data – zbiór danych, do których trafiamy, stale rośnie.

Czy można prywatność chronić? W ograniczonym stopniu tak.

Zgodnie z holenderską ustawą o ochronie danych osobowych, każda osoba, której dane są zbierane, powinna zostać powiadomiona o tym fakcie oraz o celu tego działania.

Oprócz tego:

  • Sprawdźcie ustawienia wykrywania lokalizacji w waszych telefonach.
  • Przyjrzyjcie się zainstalowanym aplikacjom i ich uprawnieniom.
  • Przeprowadźcie kontrolę bezpieczeństwa i prywatności waszych kont w mediach społecznościowych.
  • Bądźcie czasem offline.

Wszelkie ułatwienia mają swoją cenę, o której czasem zdajemy się nie pamiętać. Zadbajcie o swoją prywatność. Przezorność jest cnotą nawet w XXI wieku.

Fot. Pixabay

Wykorzystałam następujące źródła:
The Guardian: ‚Living laboratories’: the Dutch cities amassing data on oblivious residents
Portal innowacji pi.gov.pl
Blog Trendmicro