• Nr 15 na liście GroenLinks (Zielona Lewica)
  • funkcja: asystent frakcji GL w radzie gminy, webmaster
  • gmina: Diemen (pod Amsterdamem)

 

rojek-agnieszka.JPG

„Przyszliśmy na ten świat nie tylko po to, by konsumować”

  • 35 lat
  • W Holandii od 1995 r., ślub w tym roku
  • specjalista ds. zasobów ludzkich w Hogeschool van Amsterdam (HvA)

Małgorzata Bos-Karczewska: Dlaczego angażujesz się w działalność polityczną?
Agnieszka Rojek: – Uważam, że przyszliśmy na ten świat nie tylko po to, by konsumować. Naszym obowiązkiem jest dać coś z siebie dla społeczeństwa, w którym się żyje. Czynię to, działając w GroenLinks.

Od kiedy jesteś członkiem tej partii?
– W szeregach GroenLinks jestem od ponad roku. W grudniu 2008 r. wzięłam udział w kursie „Politiek in Diemen”, zorganizowanym przez gminę dla jej mieszkańców. Duże wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki partia GroenLinks uprawia politykę w radzie gminy: propozycje są konkretne i dobrze przemyślane. Groenlinks pasuje do moich ideałów. Jej członkowie są ludźmi inteligentnymi o szerokich horyzontach.

Jakie są Twoje ideały?
– Chce traktować innych tak, jak samemu chciałoby się być traktowanym. Każdy człowiek się liczy niezależnie od jego pochodzenia. Od 20 lat jestem wegetarianką. Chcę żyć w harmonii z naturą. Wyznaje zasadę: „jestem częścią tego świata, zmieniając siebie, zmieniam świat”.

– W GroenLinks patrzymy szerzej na świat i chcemy go ulepszać, pokonywać granice utworzone przez ludzi. Partia walczy o to, by dzieci mogły dorastać w świecie, w którym panuje praworządność i sprawiedliwość społeczna. W świecie, w którym każdy ma równe szanse. W świecie, w którym otacza nas nadal piękna natura. Pierwszoplanowo traktujemy ekorozwój naszej planety i walczymy ze skutkami zmian klimatycznych.

Jak udzielasz się w partii?
– Prowadzę strony internetowe naszego oddziału. Jako asystent frakcji GroenLinks w radzie gminy raz w tygodniu uczestniczę w naradzie frakcji, pomagam wypracować decyzje polityczne. Mam także swój wkład w opracowanie programu wyborczego.

Dlaczego startujesz w wyborach do rady gminy?
– Moją kandydaturą chcę wesprzeć partię. Na własną prośbę zajmuję na liście dalekie 15. miejsce. Nie mam jeszcze w tej chwili ambicji, by zostać radną.

Jaka jest Twoja rola w kampanii wyborczej?
– Obecnie robię mnóstwo rzeczy naraz. Otrzymuję po 30 maili dziennie od członków partii, dotyczą one kampanii wyborczej. Współorganizowałam akcję rowerową w Diemen, aby skłonić mieszkańców do korzystania w mieście z rowerów zamiast samochodów. Prowadzę z kolegami akcję pomocy mieszkańcom Diemen w wypełnianiu sprawozdań podatkowych, jej adresatem są ludzie o niskich dochodach, których nie stać na doradcę podatkowego. No i oczywiście rozdaję foldery wyborcze, rozmawiam z wyborcami.

Co mówisz wyborcom?
– Mówię, że GroenLinks jest partią, która dba o naszą przyszłość. Podkreślam nasze realistyczne i konstruktywne podejście, bo obiecujemy wyborcom tylko to, co możemy zrealizować. Wzywam do pozytywnego myślenia, bo krytykowaniem nikomu jeszcze nie udało się ulepszyć świata. Dlatego też nie wypowiadam się na temat innych partii.

Co sprawia Ci najwięcej satysfakcji?
– To, że mogę coś zrobić dla społeczeństwa. Wiele zadowolenia daje mi również współpraca z moimi kolegami, są to bardzo inspirujący ludzie.

Czy Twoje polskie pochodzenie ma znaczenie w kampanii wyborczej?
– Nie. Dla GroenLinks liczy się każdy człowiek. Opracowałam ulotkę wyborczą po polsku, skierowaną do polskich wyborców w Diemen, których zachęcam do oddania głosu na GroenLinks.

Czy w Polsce też byś zaangażowała się aktywnie w życie polityczne??
– Sadzę, że tak. Jeśli nie na płaszczyźnie politycznej, to na pewno działałabym w organizacji pozarządowej czy jako wolontariusz. Może jeszcze to kiedyś uczynię.

Rozmawiała: Małgorzata Bos-Karczewska – redaktor naczelna portalu Polonia.NL
fot. Jacqueline van Heeringen

LINK

Opublikowane w portalu Polonia.NL 01.03.2010
Wydawca portalu: STEP – Stowarzyszenie Ekspertów Polskich w Holandii. Czytaj o nas