Expat Med - przychodnia w Hadze/źródło: strona internetowa Expat Med

Nie cichnie dyskusja po zamknięciu polskiego centrum medycznego Expat Med. Właściciel tłumaczy, że nie znał holenderskich reguł, rzeczniczka szpitala w Eindhoven się dziwi, jak ten biznes w ogóle jest prowadzony, a pacjenci – Polacy dzielą się w internecie opiniami. Wiele z nich jest negatywnych.

Eindhovens Dagblad” (ED) – gazeta wydawana w Brabancji – poświęca spory artykuł przypadkowi Expat Med, o którym szerzej pisaliśmy w tekście Expat Med – polskie centra medyczne w Holandii – tymczasowo zamknięte

Ten prywatny ośrodek medyczny, w którym leczyli się głównie Polacy, został decyzją Inspectie Gezondheidszorg en Jeugd (Inspekcja ds. opieki zdrowotnej i młodzieży – IGJ), zamknięty do odwołania. Gazeta ED dotarła do właściciela centrum, mającego swoje oddziały w Eindhoven, Hadze i Amsterdamie.

„Polska opieka medyczna jest OK”

„Nie wykonujemy żadnych zabiegów, ale nadal udzielamy porad lekarskich. Pacjenci zostaną przez lekarzy przyjęci już w najbliższą sobotę – wyjaśnia na portalu ed.nl Piotr Wojciechowski, niepraktykujący lekarz i jednocześnie właściciel Expat Med.

Polecamy artykuły z kategorii Zdrowie

Dodaje, że nie znał zasad obowiązujących w holenderskiej służbie zdrowia, ale zaprzecza jakoby te stosowane w Polsce miały przypominać kraje Trzeciego Świata. „Polska opieka medyczna jest w porządku” – twierdzi właściciel Expat Med, choć jednocześnie nie kwestionuje decyzji IGJ w sprawie zamknięcia do odwołania jego centrów leczących prywatnie Polaków.

Expat Med działa na holenderskim rynku ochrony zdrowia od maja 2017 r. Do tej pory, jak twierdzi właściciel, do centrum zgłosiło się po porady medyczne i na zabiegi tysiące Polaków.

„Wolą rozmawiać z lekarzem po polsku, bo najczęściej nie znają holenderskiego. Szpitale i ubezpieczyciele jakby nie widzieli tego problemu” – tłumaczy na łamach gazety ED Piotr Wojciechowski.

Rzeczniczka się dziwi

Rzecznik Catharina Ziekenhuis (CZ) w Eindhoven wyjaśnia, że jeśli pacjent w Holandii nie mówi po niderlandzku, to szpital ma obowiązek zapewnienia mu tłumacza – na telefon albo osobiście.

Polecamy również Masz kłopot z opłatą ubezpieczenia zdrowotnego? Może należy ci się zasiłek – zorgtoeslag

Tak stanowi Wet Geneeskundige Behandelovereenkomst – umowa stwierdzająca, że lekarz i pacjent muszą się komunikować w znanym każdemu z nich języku. CZ korzysta w razie konieczności z biura tłumaczy, ale także dysponuje native speakerami, którzy asystują podczas spotkania lekarza z zagranicznym pacjentem nieznającym niderlandzkiego.

Rzecznik nie może się nadziwić, dlaczego polscy pacjenci zgłaszają się do prywatnego centrum, gdzie muszą płacić, a nie korzystają z możliwości, jakie daje im holenderskie ubezpieczenie zdrowotne, dzięki któremu szeroki zakres usług medycznych jest bezpłatny.

„Ubezpieczyciele nie chcą z nami rozmawiać”

Zasady działania Expat Med istotnie mogą dziwić. Polscy lekarze nie mieszkają w Holandii, w każdą sobotę przylatują do Eindhoven z Polski i z Irlandii. Niemniej pracują tu legalnie – są zarejestrowani w BIG-register prowadzonym przez niderlandzkie ministerstwo zdrowia, opieki społecznej i sportu, a więc ich dyplomy lekarskie zostały uznane.

Expat Med nie ma jednak podpisanej umowy z żadnym ubezpieczycielem działającym w opiece zdrowotnej w Holandii. Jak twierdzi właściciel centrum, podjął w tym kierunku starania, ale ubezpieczyciele nie chcą z nim rozmawiać.

200 euro za pięć minut

Inspekcja zdrowotna, która skontrolowała Expat Med, dopatrzyła się w działalności centrum bardzo wielu uchybień, które, według kontrolujących, zagrażają bezpieczeństwu pacjentów.

PolecamyCo możesz zrobić już dziś, by zadbać o siebie? Holenderski przepis na zdrowe życie

Zakurzone pomieszczenia, niezabezpieczone pojemniki ze zużytymi igłami, narzędzia sterylne i brudne obok siebie – to tylko kilka z zarzutów postawionych Expat Med przez holenderskich inspektorów.

Na poziom usług narzeka również spora część pacjentów centrum. Zacytujemy kilka z opinii, które znalazły się na stronie Expat Med w wyszukiwarce Google.

„Nie polecam. Jechałam specjalnie z Hagi do Eindhoven 130 km do Pani laryngolog. Wizyta trwała może z 5 minut. Pani doktor po badaniu stwierdziła tylko to, czego się domyślałam, czyli zapalenie ucha, koszt wizyty 85 euro. Przepisano mi kropelki, obleciałam kilkanaście aptek w Hadze i w żadnej ich nie było. (..) W którejś z aptek powiedziano mi, że ten lek jest niedostępny od 2 miesięcy i że raczej nigdzie go nie dostanę. Tak, że leczenie nie podjęte, problem pozostał, zmarnowane tylko pieniądze i czas.” – Justyna Lamberska

„Nieporozumienie! Pani dermatolog bez wiedzy o kwasie hialuronowym! Podaje słabe preparaty, po których nie ma żadnych efektów oprócz opuchlizny, która po 2 dniach znika i okazuje się, że po 350 euro za 1 ml ani widu ani słuchu!” – Monika Magdalena

„Szczerze nie polecam Pani ginekolog, zero zainteresowania, wizyta krótsza niż 5 min., szybko odbębniona, zero pytań, jaki mam problem, a na koniec 200 euro.” – Maly Mis

„Nie polecam. Wizyta trwała 10 minut, nic konkretnego nie usłyszałam, a na moje pytanie dostałam wymijającą odpowiedź. Głównie chodzi o to, by przyjść na kolejną wizytę i zapłacić.” – Monika Borys.

Będziemy śledzić losy prywatnego centrum medycznego Expat Med, prosimy także osoby, które korzystały z jego usług i mają swoje doświadczenia, o kontakt z redakcją poprzez ten link

>> Zapraszamy do wyszukiwania interesujących tematów w naszym archiwum (pole wyszukiwarki). Zawiera mnóstwo cennych informacji, na tyle, że artykuły publikowane na portalu Polonia.nl są archiwizowane przez Królewską Bibliotekę w Hadze jako dziedzictwo cyfrowe Holandii <<