Młodzi Holendrzy i polscy żołnierze przy pomniku poległych lotników Dywizjonu 305

Najpierw odbyła się spektakularna akcja wydobycia wraku samolotu z dna jeziora IJselmeer w prowincji Fryzja. A potem powstał pomnik polskich lotników z załogi bombowca Vickers Wellington nr R1322 z 305 Dywizjonu Bombowego „Ziemi Wielkopolskiej” im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, zestrzelonego w 1941 r. właśnie nad tym jeziorem. Z wraku wydobyto szczątki załogi i dokonano ich pochówku.

W ostatnim tygodniu października pomnik w Oudemirdum ku czci naszych lotników, odsłonięty w tym roku, odwiedzili przedstawiciele Polskich Sił Zbrojnych wraz z młodymi Holendrami – uczniami Zeekadetkorps z Lemmer, wspólnie zaciągając przed nim wartę.

Warto wiedzieć, że przyszli marynarze ze szkoły w Lemmer (dzieci i młodzież w wieku od 11 do 17 lat) najpierw czynnie pomagali w operacji wydobycia wraku polskiego samolotu z dna jeziora, a teraz, gdy powstał już pomnik polskiej załogi, która poległa na fryzyjskiej ziemi, starannie się nim opiekują. Ta postawa wzbudziła podziw i szacunek polskiej delegacji.

Polscy żołnierze i holenderscy kadeci wspólnie powzięli postanowienie corocznego czczenia pamięci polskich lotników, których pomnik stoi w Oudemirdum w Fryzji.

Polecamy

Spektakularnej akcji wydobycia wraku bombowca Vickers Wellington Dywizjonu 305 poświęcona jest pięknie ilustrowana książka pt. „Lest We Forget – de berging van de Vickers Wellington uit het IJsselmeer” pod red. Petera Boomsma i Ruurda Koka ( do kupienia na stronie wydawnictwa www.uitgeverijlouise.nl )

Całą tę niezwykłą historię szczegółowo opisaliśmy tutaj