Fot. MICHOFF z Pixabay

Holendrzy obchodzą tylko osiem oficjalnych państwowych świąt w roku, w dodatku nie wszyscy mają w te dni wolne od pracy, wszystko zależy od branży. Świętowanie tutaj różni się znacznie od tego, co znamy z Polski. W Niderlandach święta państwowe pozbawione są otoczki religijnej. Nawet te, które wywodzą się z religii.

Do tych ośmiu świąt państwowych w Holandii zalicza się: Nieuwjaarsdag (Nowy Rok), Goede Vrijdag (Wielki Piątek), Pasen (Wielkanoc), Koningsdag (Dzień Króla), Bevrijdingsdag (Dzień Wyzwolenia), Hemelvaart (Dzień Wniebowstąpienia), Pinksteren (Zielone Świątki) i Kerstmis (Boże Narodzenie).

To mało, gdy spojrzymy na inne kraje Europy Zachodniej, wśród których rekordzistą jest Finlandia ze swoimi 15 dniami różnych państwowych świąt. Polska pod tym względem wypada również całkiem nieźle – mamy w kraju 13 dni ustawowo wolnych od pracy.

Ja do pracy, a on nie – dlaczego?

W Holandii jest inaczej, bo nie ma tutaj ustawy łączącej automatycznie dzień państwowego święta z dniem wolnym od pracy. Oznacza to, w niektórych branżach pracownicy wolnego nie mają. Dotyczy to najczęściej osób zatrudnionych w firmach (każdy sektor ustala to indywidualnie), bo ci w szkołach lub instytucjach rządowych i samorządowych najczęściej w te dni nie pracują.

Polecamy także: 50 lat płacy minimalnej w Holandii. Kto dzisiaj tyle zarabia?

Wielu tych, którzy mimo święta świętować nie mogą, buntuje się i uważa takie rozwiązanie na niesprawiedliwe. Od lat w Holandii toczy się dyskusja np. na temat wolnego dnia Bevrijdingsdag (Dzień Wyzwolenia – 5 maja). Jak na razie, z zerowym skutkiem. Dlaczego?

Według VNO-NCW – organizacji parasolowej holenderskich pracodawców – koszt dodatkowego dnia wolnego to kwota rzędu od 1 do 1,5 mld euro. Bogata Holandia nie może się zdecydować, czy ją na to stać (i kto za to zapłaci), więc dyskusja trwa.

Czego nie obchodzą Holendrzy?

Ta niewielka ilość świąt państwowych w Niderlandach wynika tak z kultury tego narodu, jak i jego historii. Nie świętują tutaj dnia zakończenia I wojny światowej (w Polsce – 11 listopada, Dzień Niepodległości), bowiem podczas tego zbrojnego konfliktu Holandia pozostawała państwem neutralnym.

Zdumiewać może, że Holendrzy nie mają wolnego 1 maja – w Dniu Święta Pracy (Dag van de Arbeid), choć są narodem, który można nazwać „ojcem-założycielem” współczesnego kapitalizmu.

Czytaj: Urodziny i wesele po holendersku, czyli nie „na bogato”

W Holandii świętem pracy jest sama praca, a nie dni od niej wolne, co wywodzi się z kalwinizmu, tkwiącego głęboko w mentalności tak mocno zsekularyzowanego dzisiaj społeczeństwa. Ponadto nie ma tu tradycji robotniczych strajków, a to przecież stąd (robotnicy w Chicago w 1886 r.), wywodzi się to święto.

W przeciwieństwie do Polski, w Niderlandach nie obchodzi się takich typowych świąt kościelnych, które stały się u nas państwowe, jak Święto Trzech Króli (6 stycznia), czy Boże Ciało (w 2019 r. – 20 czerwca).

Wszystkich Świętych (1 listopada) także nie jest w Holandii dniem świątecznym (a w Belgii i Niemczech jest), co wiąże się z tradycją reformacji, której generalnie mieszkańcy kraju zawdzięczają tę niewielką liczbę świąt religijnych.

Co Holendrzy świętują?

Są w Niderlandach święta specyficzne dla tego kraju, takie jak np. Koningsdag (Dzień Króla), o którego pochodzeniu, tradycjach i sposobie obchodzenia pisaliśmy szerzej np. w tekście Dzień Króla – Wizyta pary królewskiej w Amersfoort, sobota 27 kwietnia

Wywodzący się z religii – głównie w krajach dawniej mocno protestanckich – Hemelvaartsdag (Dzień Wniebowstąpienia – w 2019 r. przypadł na 30 maja), choć wolny od pracy, nie ma w Holandii nic wspólnego z wiarą i jest traktowany po prostu jako dzień wypoczynku w stylu, jaki każdy indywidualnie lubi.

Dwa świąteczne dni Pinksteren (Zesłanie Ducha Świętego – Zielone Świątki, w Polsce nie będące dniami wolnymi od pracy), które w tym roku przypadają na niedzielę i poniedziałek 9 i 10 czerwca, to dla wielu Holendrów okazja do kilkudniowego wypadku za miasto z rodziną.

Nie organizuje się tu z tej okazji praktycznie żadnych uroczystości religijnych, jedynie we Fryzji można zobaczyć, zebrane w widowiska dla dzieci i turystów, dawne obrzędy i obyczaje.

W tym miejscu wspomnieć trzeba o około 5 proc. mieszkańców Holandii, którzy identyfikują się z islamem. Ci obchodzą swoje święto Ramadan (w 2019 roku od 6 maja do 5 czerwca) – dla wyznawców tej religii to miesiąc postu i błogosławieństwa, podczas którego od wschodu do zachodu słońca powstrzymują się od jedzenia i picia.

Jak świętują Holendrzy?

Holenderskie społeczeństwo jest w mocno zsekularyzowane, ponad połowa mieszkańców kraju nie identyfikuje się z żadną grupą religijną. Zaledwie 16 proc. Holendrów co najmniej raz w miesiącu uczestniczy w nabożeństwie.

Pisaliśmy o tym szerzej w artykułach: Kościół w Holandii odchodzi do historii oraz Holandia: Kościoły na sprzedaż. W niektórych znajdziesz księgarnię, skatepark czy hotel

Z tego faktu wynika styl korzystania z wolnego od pracy dnia podczas świąt państwowych. Holendrzy zwykle spędzają ten czas z rodzinami, na piknikach, wypadach za miasto, chętnie wyjeżdżają na festiwale (od których tutaj letnią porą aż się roi), odwiedzają parki rozrywki, muzea i galerie, organizują rowerowe wycieczki na łono natury.

Po prostu spędzają ten wolny czas aktywnie, siedzenie przed telewizorem nie mieści się w ich stylu życia.

Polecamy: Top 8 parków rozrywki w Holandii. Raj dla dzieci

Pomimo tego, że Holendrzy mają tak niewiele państwowych świąt i dni wolnych od pracy, to i tak, według centralnego biura statystycznego (CBS), pracują średnio mniej godzin tygodniowo, niż sporo innych europejskich narodów.

Przeciętny Holender pracuje w tygodniu średnio 36 godzin, Holenderka – 26 godzin, podaje CBS. Dla porównania – statystyczny Polak pracuje średnio 41 godziny tygodniowo (dane za 2016 r.).

>> Zapraszamy do wyszukiwania interesujących tematów w naszym archiwum (pole wyszukiwarki). Zawiera mnóstwo cennych informacji, na tyle, że artykuły publikowane na portalu Polonia.nl są archiwizowane przez Królewską Bibliotekę w Hadze jako dziedzictwo cyfrowe Holandii <<