IN MEMORIAM: Iwetta Meindersma – Główczyńska (De Koster)

Iwetta-de-Koster-_-zwx 2013
 
 
Wspomnienie Małgorzaty Bos-Karczewskiej – red. naczelnej Polonia.nl

Iwetta-de-Koster-_-zwx 2013
  Iwetta chciała zmieniać świat i życie migrantów na lepsze

 
 
Iwetta Meindersma – Główczyńska (de Koster)
Gdańsk, 27-06-1973 –   Haga, 09-01-2016
 
 
 
 
 
 
fot. Pavko Krajka / all rights reserverd

 
W sobotę 9 stycznia w wieku 42 lat zmarła po długiej chorobie Iwetta Meindersma – Główczyńska, wdowa po Donie de Koster
W latach 2010-2014 Iwetta walczyła o skuteczną integrację nowych migrantów w Hadze, będąc koordynatorka Fundacji IDHEM w Hadze

Iwetta była wyjątkową postacią, niezwykle silną kobietą, Polką z Gdańska, emigrantką, którą los zawiódł do Holandii.

Iwetta Główczyńska przybyła do Hagi w 1991 r. jako 18-letnia dziewczyna, by kontynuować studia baletu w Hadze. Wyszła za mąż za Holendra Dona de Koster. Mając 25 lat Iwetta de Koster została wdową. Pociecha dla niej była 5-letnia córka Charly. Skończyła studia logistyki, pracowała m.in. jako menedżer sprzedaży w Albert Hein i kierownik projektu inburgering w firmie Intop. Od 2010 r. pracowała dla Fundacji IDHEM w Hadze, najpierw jako wolontariusz a od 2011 r. na stanowisku kierowniczym jako koordynator.

Przez cztery lata stanowiła twarz fundacji, była jej kołem zamachowym. Pod jej skrzydłami fundacja istotnie rozwinęła swoją działalność. Ponadto ok. 50 wolontariuszy mogło zdobywać cenne doświadczenie zawodowe. Iwetta wraz ze swoim zespołem organizowała spotkania informacyjne dla Polaków, Bułgarów, Rumunów i Węgrów, zajęcia językowe i szkolenia dla wolontariuszy oraz pomoc dla bezdomnych Polaków, Bułgarów czy Rumunów.

Iwettę znała cała Haga – wszyscy ci, którzy zajmowali się nowymi emigrantami zarobkowymi. Była faktycznym budowniczym mostów wsparcia i zrozumienia pomiędzy migrantami z Polski i innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej a władzami gminy Haga i haskimi instytucjami pomocy społecznej.

Hasłami przewodnimi Iwetty było: ”Wspierajmy samodzielność Polaków w Hadze” oraz „integracja to proces zaangażowania obu stron – samych migrantów, jak i ich otoczenia”

Na pytanie jak Polakom najlepiej pomoc? Iwetta mówiła: „Wskazać drogę i dać narzędzia do rozwoju. Sa otwarci i chętnie odrabiaj prace domowa: trzeba dać konkretna listę zadań do wykonania. Są ambitni i to z chęcią robią, bo widzą wyniki”.

Z jej głosem i opina liczyli się urzędnicy gminy Haga. A nie były to łatwe czasy.

„Nad polityką integracyjną Holandii ciąży niestety widmo porażki tejże polityki w stosunku do imigrantów pochodzenia tureckiego i marokańskiego, powodujące nieuzasadnioną ostrożność w otwarciu na imigrantów z nowych krajów członkowskich UE. Doświadczenia ostatnich lat wykazują również ewidentne nieprzygotowanie administracji rządowej do ich przyjęcia, chociażby ze względu na rażące niedoszacowanie skali zjawiska”- pisała w referacie przedstawionym na konferencji Monitor Emigracji Zarobkowej w Rzymie w listopadzie 2013 r..

Chciała zmiany podejścia do integracji migrantów, od chłodnego podejścia „migrancie radź sobie sam” na rzecz zwiększenia zaangażowania władz gminy w społeczną partycypacje migrantów.

Walczyła w gminie Haga o skuteczna polityka pro-integracyjna nowych przybyszy, których liczba tylko się powiększała. A jaka był jej wizja? „Skuteczna polityka prointegracyjna migrantów wymaga podejmowania równoległych działań w różnych obszarach życia społecznego oraz zorientowanych na potrzeby grup społecznych zróżnicowanych pod względem wieku, wykształcenia, sytuacji ekonomicznej itp.” – pisała w referacie przedstawionym na konferencji Monitor Emigracji Zarobkowej w Rzymie w listopadzie 2013 r.

Na tym właśnie skupiła się działalność fundacji IDHEM. Iwetta tworzyła wciąż nowe innowacyjne projekty dotyczące poradnictwa (punkty informacyjno-konsultacyjne dla imigrantów, m.in. w Urzędzie Gminy), edukacji i integracji migrantów (warsztaty integracyjne dla dzieci, młodzieży szkolnej i rodziców, punkty konsultacyjne w szkołach) oraz programy przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu (m.in. programy adresowane do osób bezdomnych). Jej marzeniem było by wolontariusze IDHEM stali się profesjonalistami zatrudnionymi w haskich NGO-sach i instytucjach pomocy socjalnej.

W 2012 roku w ramach IDHEM zorganizowała nowatorskie interdyscyplinarne szkolenie dla grupy wolontariuszy, przygotowujące ich do pracy w charakterze profesjonalnych asystentów pracowników instytucji społecznych.

Iwetta była dla mnie wzorcem Polki, która jako jedyna z nas Polaków stanęła na czele zdania: aktywnie walczyła o prawa i integracje nowych migrantów wchodząc bezpośrednio w interakcję z władzami Hagi. Współtworzyła praktyczna realizację działań gminy. Była w tym niezastąpiona ze względu na swoja pasję i determiancję, znajomość mentalności Polaków i Holendrowi, wiedziała jak podejść Holendrów, jak ich przekonać.

Chciała zmieniać świat i życie migrantów na lepsze. Bardzo dużo osiągnęła, miała wspaniale plany na przyszłość. Niestety los chciał inaczej.

Tuz przed świętami Iwetta wyszła za maż za ukochanego Martijna Meindersme. Pod ponad 2 letniej walce z rakiem 9 stycznia odeszła od nas.

Iwetto spoczywaj w pokoju, będzie nam Ciebie, Twojej pasji i oddania brakować!

Małgorzata Bos-Karczewska
red. naczelna Polonia.nl

Opublikowane na portalu Polonia.NL 13.01.2016 © Polonia.nl
– Wydawca portalu: STEP – Stowarzyszenie Ekspertów Polskich w Holandii. Czytaj o nas

Znajdziesz nas na Twitterze. Jesteśmy też na Facebooku.

Dołącz do nas i dziel się opiniami.
Czekamy na Wasze listy: info@polonia.nl